0

Czy powinniśmy uczyć się języków tak jak dzieci?

Powinniśmy uczyć się języka w naturalny sposób – tak, jak robią to dzieci…

Mit czy prawda? Czasami zdarza się, że sfrustrowany uczeń polskiej gramatyki wypowiada takie zdanie. Wydaje się to logiczne – przecież żadne trzylatkie dziecko nie potrafi odróżnić podmiotu od orzeczenia, a mimo to doskonale posługuje się swoim językiem – wiele dzieci nawet dwoma lub trzema naraz.

Czy zatem nie powinniśmy oszczędzić uczniom abstrakcyjnej gramatyki, zamiast męczyć ich grupami koniugacyjnymi i zasadami deklinacji?

Przeciwko temu przemawia kilka argumentów:

Po pierwsze, dorośli uczą się inaczej niż dzieci, ponieważ ich mózg jest już ukształtowany, a oni sami dysponują bogatym zasobem doświadczeń, wiedzy i umiejętności. Badania pokazują, że dorośli uczą się najskuteczniej, gdy:

  • mogą odwoływać się do własnych doświadczeń,
  • mają wpływ na proces uczenia się,
  • mają przestrzeń na popełnianie błędów,
  • są zaangażowani i rozumieją wartość tego, czego się uczą.

To przemawia za tym, by świadomie włączać te pozytywne czynniki w proces nauki.

Po drugie, dorośli nigdy nie będą mieli tak dużego kontaktu z językiem jak dzieci ani tak wiele czasu, by popełniać błędy i uczyć się na nich. Nie oznacza to jednak, że nie możemy w nauce języka świadomie wykorzystywać pewnych mechanizmów, które dzieci stosują nieświadomie.



Uczenie się mimowolne – gramatyka mimochodem

W przypadku gramatyki chodzi o uczenie się mimowolne, czyli „przy okazji”. Dzieci najpierw słyszą wiele wypowiedzi, na tej podstawie tworzą w głowie własne reguły gramatyczne, a następnie zaczynają je stosować. Ty również możesz tak robić.

Po prostu zwiększ ilość słuchania i czytania po polsku, a podczas mówienia naśladuj native speakerów, nie przejmując się zbytnio błędami. Staraj się jak najwięcej rozumieć z kontekstu, ignorując nieznane słowa. Buduj zdania z użyciem słownictwa, które już znasz, a brakujące słowa zastępuj prostszymi. W ten sposób krok po kroku poszerzysz swoje językowe doświadczenie.



Nauka przez obserwację i refleksję

Druga faza nauki – zgodnie z metodą opracowaną przez Davida Kolba – to refleksja. Słuchasz kogoś i zauważasz na przykład, że Twój rozmówca przy opisywaniu pewnych czynności często używa czasowników zakończonych na „-uję”: „Gotuję, mailuję, kontroluję, podróżuję.”

Zaczynasz sam(-a) używać tych końcówek i zauważasz, że nie zawsze to działa – w końcu „mieszkam” nie ma zakończenia „-uję”. Wyciągasz więc wniosek, że zasada dotyczy tylko czasowników zakończonych na „-ować”. To jest faza uogólnienia. Gdy zaczynasz świadomie stosować tę nową strukturę, wchodzisz w fazę zastosowania.



Dlaczego zasady gramatyczne nagle zaczynają mieć sens

Kiedy uczysz się gramatyki poprzez doświadczenie, tabele i reguły nagle stają się pomocą – wyjaśniają coś, co już znasz. Zamiast frustracji pojawia się ulga, bo gramatyka przestaje być abstrakcyjna. Wiele podręczników, w tym popularny Krok po kroku, opiera się właśnie na takim podejściu.



Czy więc tradycyjna gramatyka ma jeszcze sens?

Tak, oczywiście. Klasyczna praca z gramatyką opiera się na tzw. metodzie uczenia się świadomego (eksplicytnego) i ma swoje stałe miejsce w procesie nauki. Ćwiczenia gramatyczne są jak siłownia dla pamięci – pozwalają świadomie trenować określone struktury i utrwalać je na dłużej.

Są też uczniowie, którzy uwielbiają takie analityczne podejście. Miałam kiedyś ucznia, któremu podarowałam książkę 56 sposobów koniugacji polskich czasowników – był zachwycony. Jeśli również należysz do tej grupy, może zainteresuje Cię bezpłatne narzędzie online: Konjugator.

Na tej stronie możesz wybrać język polski, a po wpisaniu czasownika w bezokoliczniku (np. jeść, robić, pisać, skakać) zobaczysz wszystkie jego formy w różnych czasach, trybach i osobach. Układ jest przejrzysty i czytelny, a z narzędzia możesz korzystać także w formie aplikacji.



Dlaczego sama wiedza nie wystarczy

Być może myślisz: „Znam zasady, ale kiedy mówię, nic nie przychodzi mi do głowy.” To całkowicie normalne. Używanie konstrukcji gramatycznych w rozmowie zależy od pamięci proceduralnej, podczas gdy wiedza teoretyczna jest przechowywana w pamięci semantycznej. Między tymi dwoma rodzajami pamięci istnieje naturalna blokada – dlatego sama znajomość reguł nie wystarcza do płynnego mówienia.



Ćwiczenie robi różnicę

Tak jak na siłowni – musisz trenować, aby wzmocnić swoją pamięć proceduralną. Osiągniesz to dzięki regularnej praktyce: ćwiczeniom gramatycznym z książek, takich jak gramatykadlapraktyka.pl, interaktywnym kursom online, takim jak Po Polsku, oraz oczywiście rozmowom z native speakerami. Czytaj proste teksty, regularnie słuchaj polskiego – w ten sposób najlepiej połączysz uczenie się mimowolne i świadome.

Nie stanie się to dziecinnie proste, ale wiele rzeczy zacznie przychodzić Ci z łatwością.

Więcej wpisów

Deutsche Spuren im Polnischen – Germanismen, die Geschichten erzählen
Niemieckie ślady w języku polskim – germanizmy, które opowiadają historie
Liebe auf Polnisch – von Walentynki bis Noc Kupały
Miłość po polsku – od Walentynek do Nocy Kupały