Fahre mit dem Cursor oder dem Finger über ein rot unterstrichenes Wort, um die Übersetzung zu sehen.
Dzisiaj będziemy mówić o firmach i o systemie, które zrewolucjonizowały życie Polaków. Są to Żabka, Blik i InPost.
Gdzie w Polsce możesz szybko i wygodnie kupić coś do jedzenia i picia? Oczywiście najlepiej w małym, zielonym sklepie o nazwie Żabka. Żabka to po niemiecku „kleiner Frosch". Kiedyś w logo sklepu była mała żabka. Teraz już jej nie ma. Jeżeli już byłeś lub byłaś w Polsce, na pewno znasz te sklepy.
Żabka to fenomen. Sklepy Żabka są otwarte zwykle od godziny szóstej rano do dwudziestej trzeciej wieczorem. Są otwarte także w niedzielę. To bardzo praktyczne, ponieważ inne sklepy w niedzielę są zamknięte.
Ale Żabka to nie tylko sklep spożywczy. To cały ekosystem. Możesz tam zrobić zakupy, nadać paczkę, wypić kawę, zjeść hot doga, zjeść panini albo pizzę, a nawet zjeść rosół. Jeżeli potrzebujesz gotówki, możesz tam wypłacić pieniądze tak jak w banku albo w bankomacie. No i Żabka jest wszędzie.
Model biznesowy Żabki to franczyza. W Polsce jest już prawie trzynaście tysięcy sklepów Żabka. Tysiąc z nich znajduje się w Warszawie. Czasami na jednej ulicy są dwie Żabki obok siebie. Żabki są w szpitalach, na stacjach metra, na stacjach benzynowych oraz przy autostradzie A2. Żabka jest nawet w fabryce Tesli koło Berlina i w domu studenckim w Poczdamie.
Tak, Żabka jest także za granicą. W Berlinie jest kilka autonomicznych sklepów Żabka Nano. Nano to sklep bez kasy i bez kasjera. Jak to funkcjonuje? Sklep skanuje twoją kartę bankową. Potem sklep otwiera ci drzwi, a ty wchodzisz. W środku bierzesz, co chcesz. Na przykład chleb i mleko albo wódkę i papierosy, albo czekoladę i ciasto. Nic nie musisz skanować. Kamery widzą, jakie produkty bierzesz. Kiedy wychodzisz ze sklepu, Żabka automatycznie bierze za to pieniądze z twojej karty. Automatycznie realizuje płatność. Koniec.
Sklepy Żabka są także w Rumunii, ale mają tam inną nazwę. Nazywają się tam Froo. Ta nazwa jest podobna do angielskiego słowa „frog", ale pisze się ją przez dwa „o" i bez litery „g" na końcu. Sklepy mają jednak to samo logo i ten sam charakterystyczny zielony kolor co sklepy Żabka w Polsce.
Latem Żabka otwiera jeszcze około sto pięćdziesiąt dodatkowych sklepów w Polsce, głównie nad morzem. Jest to specjalna oferta na sezon wakacyjny. Takie sklepy funkcjonują tylko w lipcu, sierpniu i wrześniu, a potem są zamykane. W sezonowych sklepach można kupić dodatkowe rzeczy, na przykład rzeczy na plażę, piłki. Można też wypożyczyć powerbank. Możesz tam także kupić świeże smoothie. Są tam automaty vendingowe, w których w dzień i w nocy możesz kupić kanapki i napoje.
Skąd Żabka bierze ekstra lokale na lato? Tam, gdzie nie ma tradycyjnych sklepów, firma stawia kontenery i otwiera w nich sklepy. Taki kontener jest bardzo mały, ma dziewięćdziesiąt metrów kwadratowych.
Czy Żabka jest polską firmą? Żabka była kiedyś polską firmą, ale dzisiaj już nie jest. Ponad trzydzieści lat temu założył ją polski biznesmen w Poznaniu. Założył ją, a potem ją sprzedał firmie z Luksemburga. Ten sam biznesmen założył wcześniej inną popularną sieć sklepów — Biedronkę. Później sprzedał Biedronkę firmie z Portugalii.
Drugą firmą, która jest bardzo popularna w Polsce, jest InPost. Znasz żółte paczkomaty? Tak? To rozumiesz, czym jest InPost. Jeżeli jesteś turystą w Polsce i kupujesz coś przez internet, to możesz podać adres paczkomatu, który jest blisko twojego hotelu albo mieszkania. To bardzo praktyczne.
Jeżeli podróżujesz po Polsce pociągiem albo autobusem i nie chcesz sam nosić ciężkiego bagażu, ciężkiej torby albo walizki, możesz bagaż wysłać przez InPost. Jak to funkcjonuje? Kurier przychodzi do Ciebie, do domu albo do hotelu, i odbiera bagaż. Następnego dnia walizka jest już na miejscu, na przykład w hotelu albo w pensjonacie, w którym będziesz mieszkać, a Ty podróżujesz komfortowo tylko z małą torebką.
Planujesz wakacje za granicą? Przez InPost możesz także wysłać paczkę do siedmiu krajów Europy: do Włoch, do Francji, Belgii, Holandii, Luksemburga, Hiszpanii i Portugalii. Taka paczka może ważyć aż dwadzieścia pięć kilogramów, ale nie więcej. Ceny nie są wysokie. To nie kosztuje dużo. W Polsce duża paczka kosztuje około dwadzieścia złotych. Jeżeli wysyłasz paczkę za granicę, to kosztuje dwa razy tyle: czterdzieści, pięćdziesiąt złotych.
A jak możesz nadać paczkę? Masz cztery opcje. Pierwsza opcja to z domu do domu. Kurier odbiera paczkę u ciebie w domu i dostarcza ją pod inny adres, do innego domu albo mieszkania. Albo odbiera z hotelu i dostarcza do hotelu. Druga opcja to z domu do paczkomatu. Kurier odbiera paczkę u ciebie w domu, ale ty odbierasz ją później z paczkomatu. Bagaż nie czeka na ciebie w hotelu, tylko w paczkomacie obok hotelu. Trzecia opcja: z paczkomatu do domu. Sam zamykasz paczkę w paczkomacie, a kurier przynosi ją potem do ciebie do domu. Czwarta opcja to z paczkomatu do paczkomatu. Nie angażujesz kuriera w ogóle. Sam zamykasz paczkę i sam odbierasz paczkę.
Co jest fajnego w InPoście? To, że nie potrzebujesz drukarki. Nie musisz drukować nic ani pisać etykiet. Po prostu pakujesz rzeczy i klikasz w aplikacji albo na stronie internetowej. Podajesz tylko numer telefonu i adres e-mail. To bardzo proste. Paczkomaty są zawsze otwarte, siedem dni w tygodniu, dlatego możesz odebrać paczkę rano, po południu, wieczorem, a nawet w nocy. Paczkomaty są w całej Polsce. Są w popularnych miejscowościach nad morzem, w kurortach, w górach, przy lotniskach, przy dworcach. W Polsce jest około dwadzieścia osiem tysięcy paczkomatów.
Pierwszy paczkomat InPost powstał w roku 2009 w Krakowie. Ten pomysł był wielkim sukcesem. Dzisiaj InPost to jeden z największych operatorów logistycznych dla sklepów internetowych w Europie.
Trzeci polski fenomen, o którym będziemy dzisiaj mówić, to Blik. Blik to nie jest firma. To efekt kooperacji kilku polskich banków. Blik to polski system płatności. Blik zrewolucjonizował sposób płacenia w Polsce.
Kiedy robisz zakupy, zwykle płacisz kartą. Czasami używasz karty w telefonie. Możesz też płacić gotówką. W Polsce jest jeszcze inna, bardzo popularna opcja. To właśnie Blik.
Kod Blik to sześć cyfr. Cyfra to zero, jeden, dwa, trzy, cztery. Ten kod to kombinacja sześciu cyfr. No, to bardzo mało. Numer karty kredytowej ma aż szesnaście cyfr. Dziesięć cyfr więcej.
Kiedy płacisz Blikiem, nie potrzebujesz ani karty, ani portfela. Musisz mieć tylko telefon i internet oraz aplikację twojego banku. W aplikacji bankowej generujesz kod. Ten kod jest aktualny tylko przez dwie minuty. Ten kod wpisujesz przy kasie i potwierdzasz. Potwierdzasz transakcję w aplikacji bankowej. Każda transakcja ma nowy, inny kod.
Blikiem możesz też wypłacać i wpłacać pieniądze w bankomatach. Możesz również wysyłać pieniądze do koleżanki albo do kolegi na jej/jego numer telefonu. To funkcjonuje tak jak PayPal, ale nie potrzebujesz adresu e-mail, tylko numer telefonu.
Młodzi ludzie w Polsce często nie noszą już portfela ani portmonetki. Mają tylko telefon. Nie noszą ani karty kredytowej, ani gotówki, ponieważ prawie za wszystko płacą Blikiem. Płacą tak za zakupy, owoce na targu, za lody, za kawę z food trucka, za jedzenie na festiwalu czy za bilet autobusowy. Wiele osób nie nosi już także plastikowych dokumentów. Dowód osobisty i inne dokumenty mają w telefonie, w formie elektronicznej.
Blik planuje teraz ekspansję w strefie euro. Jest już na Słowacji. Polscy turyści mogą już płacić Blikiem w słowackich Tatrach, w niektórych hotelach i pensjonatach.
A co znaczy nazwa Blik? Blik to nowe słowo, które jest podobne do słów blisko, link oraz klik. Blisko. Link. Klik. To znaczy, że kiedy Polak słyszy „Blik", nie myśli o czymś konkretnym, ale ma pozytywne asocjacje.
Na koniec mam do Ciebie pytanie. Czy myślisz, że Polacy są leniwi? Pomyśl o Żabce. Wiele osób woli iść do Żabki, zrobić tam zakupy i zapłacić więcej, nawet pięćdziesiąt procent więcej niż na przykład w Biedronce albo w Lidlu. Dlatego, że Żabka jest blisko, a do Lidla albo Biedronki trzeba iść ekstra dwieście metrów.
Tak samo jest z Blikiem. Ta metoda jest bardzo szybka. Nie musisz wpisywać szesnastu cyfr z karty kredytowej. Wystarczy wpisać tylko kod z sześciu cyfr.
No i jest jeszcze InPost. Wielu Polaków nie chce podróżować z ciężkim bagażem. Wolą zamówić kuriera, który przetransportuje walizkę do hotelu albo do pensjonatu.
Może więc Polacy wcale nie są leniwi, tylko lubią robić rzeczy efektywnie. Mają mało czasu i wolą zapłacić, zainwestować pieniądze, niż inwestować swój czas. A Ty co o tym myślisz?
Ab A1
Pesa to polska firma z Bydgoszczy. Pesa produkuje pociągi i tramwaje.
HeiterBlick to niemiecka firma z Lipska. HeiterBlick też produkuje tramwaje. Jest producentem tramwajów.
Teraz jest nowa sytuacja: Pesa przejęła firmę HeiterBlick. Kupiła sto procent udziałów. To znaczy: HeiterBlick należy teraz do Pesy.
Pesa i HeiterBlick podpisały umowę w zeszłym roku. Teraz wszystko jest gotowe i wszystkie formalności są skończone.
Pesa chce pomagać firmie HeiterBlick. HeiterBlick ma dużo zamówień i musi produkować tramwaje. Pesa ma doświadczenie i ma duże fabryki.
W fabryce w Bydgoszczy Pesa już produkuje części tramwajów dla miasta Lipsk. To są nadwozia, czyli części, w których siedzą pasażerowie.
Pesa ma dwa cele.
Pierwszy cel: Pesa chce szybko sprzedawać tramwaje w Niemczech. To jest duży i ważny rynek.
Drugi cel: Pesa chce, żeby fabryka w Lipsku dalej pracowała. To jest ważne dla miasta i dla ludzi.
To dobra wiadomość. Pesa mówi, że pracownicy w Lipsku mają pracę dalej. Nikt nie traci pracy. Pesa gwarantuje zatrudnienie.
Pesa chce też inwestować w nowe, innowacyjne projekty. Jeden projekt to tramwaj wodorowy — to tramwaj, który jeździ dzięki wodorowi. To jest ekologiczne.
W Polsce Pesa ma prawie cztery tysiące pracowników.
HeiterBlick ma ponad dwieście osób. Pracują w dwóch miejscach: w Lipsku i w Grimma.
Polska buduje nowy, duży port w Świnoujściu (Swinemünde) — to miasto nad Bałtykiem, blisko granicy z Niemcami.
Port nazywa się Przylądek Pomerania (Kap Pommern). To bardzo droga inwestycja: kosztuje dziesięć miliardów złotych. To jest około dwa i pół miliarda euro.
To jest port głębokowodny. To znaczy: woda jest bardzo głęboka, ma siedemnaście metrów. Dlatego mogą tam przypłynąć wielkie statki oceaniczne.
Będzie tam też terminal kontenerowy.
Nabrzeże ma mieć 1,3 kilometra długości. W tym samym czasie mogą tam stać trzy duże statki.
Port będzie służyć nie tylko cywilom. Będzie też dla wojska.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówi, że to największa inwestycja portowa w najnowszej historii Polski. Polska chce konkurować z najlepszymi portami w Europie.
Wiceminister Arkadiusz Marchewka mówi, że port będzie ważny nie tylko dla Polski. Będzie ważny też dla wschodnich Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii i Węgier.
Teraz budują drogę techniczną. To potrwa dziesięć miesięcy. Cały terminal ma być gotowy w roku 2030.
Trzeba też zrobić dużo innych prac: pogłębić kanał na siedemdziesiąt kilometrów, zbudować nowe tory kolejowe i stworzyć sztuczny ląd w Zatoce Pomorskiej.
Port będzie w miejscu chronionym — to jest teren przyrodniczy. Dlatego protestują organizacje ekologiczne. Protestują też ludzie z Polski i z Niemiec.
W zeszłym roku sąd w Warszawie odrzucił skargę niemieckich i polskich ekologów. Oni mówili, że port zniszczy przyrodę.
W poniedziałek protestowali mieszkańcy Świnoujścia. Mówią, że port może zniszczyć atrakcje turystyczne w mieście. Mieli transparenty przeciwko „betonowaniu Bałtyku".
przejąć / kupić firmę – eine Firma übernehmen
udziały – die Anteile
umowa – der Vertrag
podpisać umowę – einen Vertrag unterschreiben
zamówienie – die Bestellung / der Auftrag
doświadczenie – die Erfahrung
nadwozie – der Wagenkasten
cel – das Ziel
rynek – der Markt
zatrudnienie – die Beschäftigung
pracownik – der Mitarbeiter
tracić pracę – den Job verlieren
wodór – der Wasserstoff
należeć do – gehören zu
Ab A1
Pesa to polska firma z Bydgoszczy. Pesa produkuje pociągi i tramwaje.
HeiterBlick to niemiecka firma z Lipska. HeiterBlick też produkuje tramwaje. Jest producentem tramwajów.
Teraz jest nowa sytuacja: Pesa przejęła firmę HeiterBlick. Kupiła sto procent udziałów. To znaczy: HeiterBlick należy teraz do Pesy.
Pesa i HeiterBlick podpisały umowę w zeszłym roku. Teraz wszystko jest gotowe i wszystkie formalności są skończone.
Pesa chce pomagać firmie HeiterBlick. HeiterBlick ma dużo zamówień i musi produkować tramwaje. Pesa ma doświadczenie i ma duże fabryki.
W fabryce w Bydgoszczy Pesa już produkuje części tramwajów dla miasta Lipsk. To są nadwozia, czyli części, w których siedzą pasażerowie.
Pesa ma dwa cele.
Pierwszy cel: Pesa chce szybko sprzedawać tramwaje w Niemczech. To jest duży i ważny rynek.
Drugi cel: Pesa chce, żeby fabryka w Lipsku dalej pracowała. To jest ważne dla miasta i dla ludzi.
To dobra wiadomość. Pesa mówi, że pracownicy w Lipsku mają pracę dalej. Nikt nie traci pracy. Pesa gwarantuje zatrudnienie.
Pesa chce też inwestować w nowe, innowacyjne projekty. Jeden projekt to tramwaj wodorowy — to tramwaj, który jeździ dzięki wodorowi. To jest ekologiczne.
W Polsce Pesa ma prawie cztery tysiące pracowników.
HeiterBlick ma ponad dwieście osób. Pracują w dwóch miejscach: w Lipsku i w Grimma.
Polska buduje nowy, duży port w Świnoujściu (Swinemünde) — to miasto nad Bałtykiem, blisko granicy z Niemcami.
Port nazywa się Przylądek Pomerania (Kap Pommern). To bardzo droga inwestycja: kosztuje dziesięć miliardów złotych. To jest około dwa i pół miliarda euro.
To jest port głębokowodny. To znaczy: woda jest bardzo głęboka, ma siedemnaście metrów. Dlatego mogą tam przypłynąć wielkie statki oceaniczne.
Będzie tam też terminal kontenerowy.
Nabrzeże ma mieć 1,3 kilometra długości. W tym samym czasie mogą tam stać trzy duże statki.
Port będzie służyć nie tylko cywilom. Będzie też dla wojska.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówi, że to największa inwestycja portowa w najnowszej historii Polski. Polska chce konkurować z najlepszymi portami w Europie.
Wiceminister Arkadiusz Marchewka mówi, że port będzie ważny nie tylko dla Polski. Będzie ważny też dla wschodnich Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii i Węgier.
Teraz budują drogę techniczną. To potrwa dziesięć miesięcy. Cały terminal ma być gotowy w roku 2030.
Trzeba też zrobić dużo innych prac: pogłębić kanał na siedemdziesiąt kilometrów, zbudować nowe tory kolejowe i stworzyć sztuczny ląd w Zatoce Pomorskiej.
Port będzie w miejscu chronionym — to jest teren przyrodniczy. Dlatego protestują organizacje ekologiczne. Protestują też ludzie z Polski i z Niemiec.
W zeszłym roku sąd w Warszawie odrzucił skargę niemieckich i polskich ekologów. Oni mówili, że port zniszczy przyrodę.
W poniedziałek protestowali mieszkańcy Świnoujścia. Mówią, że port może zniszczyć atrakcje turystyczne w mieście. Mieli transparenty przeciwko „betonowaniu Bałtyku".
przejąć / kupić firmę – eine Firma übernehmen
udziały – die Anteile
umowa – der Vertrag
podpisać umowę – einen Vertrag unterschreiben
zamówienie – die Bestellung / der Auftrag
doświadczenie – die Erfahrung
nadwozie – der Wagenkasten
cel – das Ziel
rynek – der Markt
zatrudnienie – die Beschäftigung
pracownik – der Mitarbeiter
tracić pracę – den Job verlieren
wodór – der Wasserstoff
należeć do – gehören zu