Wenn du mit dem Cursor über das rote unterstrichene Wort fährst, erscheint die Übersetzung. Diese Funktion funktioniert nur am Bildschirm. Das Wörterverzeichnis findest du unten.
Niedziela, 3 maja 2026
Dzisiaj będziemy mówić o migracji do Polski. Czy Polska to atrakcyjny cel dla migrantów?
W Polsce mieszka dziś blisko dwa miliony migrantów. Migrant to inaczej cudzoziemiec. Dwa miliony cudzoziemców to około 7 % populacji. Czy to dużo? Jak myślisz?
Do roku 2000 migrantów w Polsce było mniej niż 2% populacji. To Polacy wyjeżdżali za granice do pracy a nie vice versa. Ale potem był rok 2008 i sytuacja się zmieniła. Mieliśmy duży kryzys ekonomiczny. A polska gospodarka – polska ekonomia – rozwijała się bardzo dobrze i ludzie szukali w Polsce nowej pracy i nowej szansy. Cztery lata temu zaczęła się wojna w Ukrainie i tysiące Ukraińców przyjechało do Polski. Dziś w Polsce mieszka blisko milion osób z Ukrainy.
Skąd jeszcze pochodzą emigranci? Z jakich krajów przyjechali?
Pierwsze miejsce w tym rankingu to oczywiście Ukraina. Miejsce drugie zajmują Białorusini. To dwa kraje sąsiedzkie – mamy granicę i z Ukrainą i z Białorusią. Trzecie miejsce to Indie, a czwarte - Gruzja. Tylko 30 tysięcy migrantów to obywatele Unii Europejskiej – to osoby z Niemiec, Francji, Włoch, Bułgarii itd.
Blisko 60 % migrantów pracuje. To duży plus dla polskiej gospodarki! Dla polskich firm, szpitali, dla rozwoju państwa.
Gdzie pracują ci ludzie?
Przede wszystkim w turystyce, w hotelach, restauracjach, na budowach, przy konstrukcjach i w transporcie. Jeżeli jeździsz do Polski na urlop sam na pewno rozmawiałeś z recepcjonistą w hotelu czy kelnerem w restauracji, który nie był Polakiem.
Czy wiesz ilu emigrantów z Niemiec mieszka w Polsce?
Około 7 tysięcy! Oczywiście Niemców jest o wiele, wiele więcej. Niemców etnicznych, nie migrantów z Niemiec. W Polsce mieszka duża mniejszość niemiecka. Ta mniejszość liczy 140 000 osób. Deklarują oni, że należą do narodowości niemieckiej i są etnicznymi Niemcami. Mieszkają głównie na Mazurach i na Śląsku, czyli tam, gdzie przed wojną były tereny niemieckie. A centrum tej mniejszości to Opole.
Ale to taka dygresja. Wracamy do tematu.
Co się zmieniło w Polsce razem z migracją?
Przede wszystkim nasze miasta. To, jak one wyglądają. Mamy teraz nowe sklepy i usługi: restauracje, sklepy spożywcze z kuchnią azjatycką, orientalną, ukraińską, indyjską, a także salony fryzjerskie, lekarskie „dla migrantów” w wielu dzielnicach większych miast jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk czy Białystok.
Rodziny - W 2024 r. w Polsce było ponad 5 500 ślubów międzynarodowych(Polek z obcokrajowcami i Polaków z obcokrajowcami);to ok. 4% wszystkich zawartych w tym roku ślubów!Polska rodzina się zmienia.
A jak migranci widzą życie w Polsce?
Co im się podoba a co nie? Jakie widzą plusy a jakie minusy?
Zaleta numer jeden to ceny. Koszty życia są niskie. Polska nie jest tak droga jak np. Francja czy Szwecja - mieszkanie, jedzenie, transport są tańsze niż w wielu krajach Unii. Niestety te koszty teraz szybko rosną.
Kolejny plus to bezpieczeństwo. Wiele osób – szczególnie z Kolumbii, Brazylii czy Meksyku, mówi, że czują się w Polsce bezpieczniej niż tam, u siebie. Np. kobiety mogą spacerować w nocy same, i nic się nie dzieje. Transport publiczny jest bezpieczny i czysty.
Praca i studia. Polska branża IT jest dynamiczna, i firmy szukają tu pracowników, przede wszystkim informatyków. Też w farmacji, handlu i bankach są duże szanse rozwoju i awansu. Rynek pracy w Polsce jest bardzo elastyczny. Zarobki też mogą być bardzo dobre. W Polsce można studiować po angielsku, i to realna szansa dla młodych.
Gościnność - część osób wskazuje serdeczność i pomoc rodziny, kolegów, gospodarzy, choć też zauważa, że „Polacy otwierają się stopniowo”. Lubią pomagać.
Minusy
Oczywiście klimat – w Polsce nie jest ciepło. Nie mamy tak dużo słońca jak Portugalia albo Meksyk. Mamy deszcz, śnieg, mamy wiatr i przez pół roku zimę. To trzeba lubić albo przynajmniej dobrze tolerować.
Duży minus to naturalnie też biurokracja. Tu nie muszę nic komentować, nic dodawać, biurokrację wszyscy znamy, jest denerwująca i już. Kropka.
Trzeci minus - język polski. Niestety, nie każdy lubi uczyć się polskiego. Jednak ten, kto chce mieszkać i pracować w Warszawie, Krakowie czy Szczecinie musi trochę rozumieć i trochę mówić po polsku. A jeżeli chce mieć dobrą pracę to musi uczyć się intensywnie.
A czy migranci chcą zostać Polakami?
Czy chcą dostać polskie obywatelstwo? Wiesz, że polskie obywatelstwo jest teraz popularne? Nawet trochę modne i nawet celebryci chcą być Polakami. Polakiem jest teraz amerykański aktor i reżyser Jesse Eisenberg. Rok temu dostał polskie obywatelstwo. Gratulujemy!
Wiesz, kto to jest? Grał rolę Marca Zuckerberga w filmie Social Network. Grał też w nowszym filmie pod tytułem Real Pain, który sam wyreżyserował.
Dlaczego Jesse Eisenberg chciał zostać Polakiem? To kwestia emocjonalna – mówił. Jego rodzina jest z Polski, z Lublina. On interesuje się polską historią i chce spędzać więcej czasu w Polsce z rodziną.
Drugi celebryta to historyk. Tak, w Polsce historyk może być celebrytą! Nazwisko Norman Davies – bo mówimy o nim, zna prawie każdy Polak. Ten Brytyjczyk jest autorem wielu książek o historii Polski, i od lat popularyzuje ją na świecie. Dostał polskie obywatelstwo 20 lat temu podczas ceremonii u Prezydenta RP.
Norman Davies żartował, że nie spodziewał się tego, i myślał, że „paszport przyjdzie kiedyś pocztą”.
Chcesz posłuchać tego tekstu w formie podcastu? Tutaj jest link.
|
Czy piosenka może uratować komuś życie?
Okazuje się, że tak, i to niejednej osobie. Piosenka nagrana przez polskiego rapera Bedoesa razem z chorą na raka 11-letnią Mają Mecan zainicjowała akcję charytatywną wartą 66 milionów euro na walkę z rakiem u dzieci! Jak to się stało?
Znany influencer Piotr „Łatwogang” Garkowski zorganizował live stream przez 9 dni i słuchał w tym czasie non stop tej piosenki. Akcja miała miejsce od 17 do 26 kwietnia 2026 r. W tym czasie internauci wpłacali pieniądze na rzecz walki z rakiem. Zebrane fundusze zostały przekazane Fundacji Cancer Fighters.
Finał akcji oglądało na żywo w Internecie ponad 1,5 miliona osób. Piosenki „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” można posłuchać na YouTube.
W akcji udział wzięli znani celebryci, w tym tenisistka Iga Świątek, Robert Lewandowski i Chris Martin z zespołu Coldplay. Robert Lewandowski nawet nagrał krótki filmik, na którym śpiewa fragment tej piosenki.
Dziękuję, to wszystko na dziś.