Miliardy dla polskiej armii
Poziom B1/B2
Dzisiaj będziemy rozmawiać na poważny temat. Będzie o polskiej armii i o planach na następne lata.
Na początek dwa ważne słowa. Broń to Waffen. Obrona - Verteidigung. Ministerstwo Obrony to Verteidigungsministerium.
Ósmego maja dwa tysiące dwudziestego szóstego roku Polska podpisała z Unią Europejską umowę na duży kredyt na obronę. Unia pożyczy Polsce ponad czterdzieści trzy miliardy euro. Pożyczy, to znaczy da kredyt. Pieniądze będą wypłacane przez kolejne cztery lata i pochodzą z programu SAFE, czyli Security Action for Europe.
Czterdzieści trzy miliardy euro to gigantyczna kwota. Jest to ponad trzydzieści procent całego budżetu tego programu. Aplikowało do niego aż dziewiętnaście krajów. Polska jest więc największym beneficjentem SAFE. A czy Niemcy też dostaną kredyt z SAFE? Nie. Niemcy nie chcą tego kredytu, bo wolą sami finansować swoje inwestycje.
Mają też własny fundusz na sto miliardów euro. Projekt SAFE był polskim pomysłem. Polski rząd mówi o programie bardzo entuzjastycznie. Na przykład premier Donald Tusk nazwał go historyczną rewolucją, a minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował to tak: "To wielki moment dla Polski i Europy, a także dla bezpieczeństwa naszych dzieci oraz wnuków".
Jaki jest cel mechanizmu SAFE? Co Polacy chcą zrobić z tymi funduszami? Po pierwsze, Polska chce zmodernizować armię. Po drugie, chce inwestować w polskie firmy, które produkują broń i amunicję. Polska chce też rozwijać innowacyjne technologie. Trzeci cel to większe bezpieczeństwo wewnętrzne. Bezpieczeństwo to Sicherheit.
To oznacza pieniądze dla policji, Straży Granicznej oraz infrastruktury transportowej dla armii. To bardzo ambitne cele. Jak szybko można je zrealizować? Ile czasu ma Polska, żeby zainwestować pieniądze z SAFE? Czasu nie jest dużo. Polska ma na to tylko cztery lata. To znaczy, że do roku 2030 fundusze muszą być wydane.
Dlatego już teraz polski rząd podpisuje kontrakty z firmami. Przez pierwsze trzy tygodnie chce podpisać aż czterdzieści nowych kontraktów. Tempo pracy jest bardzo duże, entuzjazm też jest duży. Ale ta sytuacja ma również minusy. Jakie? Przede wszystkim musimy pamiętać, że pieniądze z SAFE to nie jest prezent dla Polski, tylko kredyt.
A każdy kredyt kosztuje, bo ma oprocentowanie. Ile będzie kosztował Polskę ten kredyt? Tego jeszcze nie wiemy dokładnie. Minister finansów mówi, że około trzy procent. Ile to jest trzy procent z czterdziestu trzech miliardów euro? Moment, moment. Tak. To bardzo dużo pieniędzy. To dodatkowe koszty dla państwa, dla budżetu państwa.
Dlatego decyzja o SAFE była w Polsce krytykowana na przykład przez prezydenta. Ale te kontrowersje i te dyskusje są już za nami. A do kiedy Polska będzie musiała oddać Unii Europejskiej te pieniądze? Jak już mówiłam, wszystkie projekty muszą zostać zrealizowane do 2030 roku. Potem Polska będzie miała dziesięć lat karencji na spłatę kredytu.
To znaczy, że przez dziesięć lat będzie płacić tylko odsetki. Odsetki to Zinsen. Tylko odsetki. Później będzie miała jeszcze trzydzieści pięć lat, żeby spłacić kapitał. W którym to będzie roku? Moment. Dwa tysiące trzydzieści plus dziesięć plus trzydzieści pięć. W roku dwa tysiące siedemdziesiąt pięć. Do roku dwa tysiące siedemdziesiąt pięć Polska musi oddać ostatnie euro z tego kredytu Unii Europejskiej.
Myślisz, że wtedy jeszcze będzie Unia Europejska? No dobrze, ale czy te pieniądze będą naprawdę inwestowane w Polsce? Czy trafią do polskiej gospodarki? Rząd mówi, że tak. Mówi, że aż osiemdziesiąt dziewięć procent wydatków ma być realizowanych w Polsce. Czyli rząd będzie robić zakupy głównie w polskich firmach zbrojeniowych.
No ale co to znaczy polska firma? W czasach globalizacji trzeba odpowiedzieć na takie pytanie. Taka firma, mówi rząd, musi produkować w Polsce, mieć polskich pracowników i płacić podatki w Polsce. Czy dużo jest takich firm? Już teraz w program zaangażowanych jest blisko dwanaście tysięcy partnerów z całej Polski.
Są to i duże firmy, które produkują na przykład rzeczy z metalu, i mniejsze, wyspecjalizowane firmy elektroniczne, optyczne i informatyczne. Oczywiście te produkty trzeba będzie jakoś transportować. Dlatego planowane są inwestycje w drogi i w kolej. A gdzie konkretnie? W jakich regionach? No na przykład w województwie zachodniopomorskim, czyli bardzo blisko Niemiec.
Stolica tego regionu to Szczecin. Tam będą inwestycje w kolej i w mosty. Także na Śląsku. Tam będzie modernizowana kolej. Trzeci region to województwo podlaskie. Podlaskie jest na wschodzie Polski i ma granice z Litwą, Białorusią i z Rosją przez Obwód Kaliningradzki. Czy Polska naprawdę musi inwestować tak dużo pieniędzy w produkcję broni?
Kto wie? Rząd mówi, że tak. Mówi, że Polska powinna więcej produkować sama zamiast kupować broń za granicą. Bo import broni jest ogromnie drogi, a Polska kupuje broni bardzo dużo. Trochę statystyki. Przez ostatnie pięć lat Polska kupowała najwięcej broni ze wszystkich krajów NATO. Tak, żaden inny kraj NATO nie kupił więcej amunicji, dronów i tak dalej niż Polska.
No okej, Wielka Brytania jest bardzo blisko Polski w tej statystyce. W Europie tylko Ukraina kupuje więcej broni niż Polska. Większość tych zakupów pochodzi z USA - na przykład samoloty i amunicja - oraz z Korei Południowej. Tej demokratycznej Korei oczywiście. Te zakupy broni to europejski trend. Od roku 2022 kraje europejskie kupują dużo więcej broni niż wcześniej.
Powód to naturalnie sytuacja geopolityczna i pełnoskalowa inwazja Rosji w Ukrainie. Polska nie czuje się bezpiecznie. Konflikt z Rosją ma miejsce też w cyberprzestrzeni, w internecie. Widzimy też rosyjskie prowokacje na Morzu Bałtyckim. Minister obrony mówi, że obserwujemy teraz eskalację tej sytuacji.
Dlatego polska armia planuje inwestować w drony i systemy antydronowe, w technologie kosmiczne, na przykład satelity, w sztuczną inteligencję, AI, i w cybernetykę oraz w precyzyjną broń i w amunicję. Oczywiście sama broń to za mało. Potrzebni są jeszcze ludzie. Co tutaj planuje Ministerstwo Obrony? Może słyszałeś już, słyszałaś już hasło "Armia pięćset"?
Polska chce mieć armię liczącą pięćset tysięcy osób. Pół miliona. Czy to mają być profesjonalni zawodowi żołnierze? Żołnierze to Soldaten. Nie. No nie. Ważna będzie rezerwa. Rezerwiści. Rezerwista to osoba, która normalnie nie pracuje w armii, ale może pomóc w sytuacji kryzysowej. Rząd chce, żeby więcej Polaków zostało rezerwistami, dlatego planuje zmiany.
Rezerwiści będą mogli sami wybierać dni ćwiczeń i dostawać za to pieniądze. Polska organizuje też masowe szkolenia militarne dla dorosłych. Ludzie uczą się, co robić w sytuacjach kryzysowych albo podczas wojny. W zeszłym roku w takich szkoleniach uczestniczyło ponad szesnaście tysięcy osób. W tym roku ma być ich jeszcze więcej.
Czy ja wezmę udział w takim szkoleniu? Nie jestem jeszcze pewna. Pamiętam, że jak chodziłam do szkoły w latach osiemdziesiątych, to mieliśmy lekcje na ten temat. Uczyliśmy się strzelać - schiessen. Czytaliśmy o bombach, o broni, o konfliktach. Ale oczywiście już nic z tego nie pamiętam. Ponieważ dzisiejszy temat jest bardzo poważny, to na koniec mała anegdota.
Kilka lat temu polska firma Works Eleven nazwała swoje produkty broń i amunicję Obelix. Jednak francuskie wydawnictwo Éditions Albert René, które publikuje serię komiksów "Asterix i Obelix" i ma do nich prawa autorskie, nie było z tego zadowolone. Nie akceptowało tego. Sprawa trafiła do Sądu Unii Europejskiej.
Sąd zdecydował, że to Francuzi mają rację i nazwa Obelix należy do świata komiksów, a polska firma musiała zmienić nazwę na inną. A teraz pytania. Czy pamiętasz? Jeden. Ile pieniędzy Polska otrzyma z programu SAFE? Dwa. Z jakich krajów Polska kupuje najwięcej broni? Trzy. Kto to jest rezerwista?
A teraz pytania i odpowiedzi. Jeden. Ile pieniędzy Polska otrzyma z programu SAFE? Polska otrzyma czterdzieści trzy miliardy euro. Dwa. Z jakich krajów Polska kupuje najwięcej broni? Ze Stanów Zjednoczonych i z Korei Południowej. Trzy. Kto to jest rezerwista? Rezerwista to osoba, która normalnie nie pracuje w armii, ale ma szkolenie militarne i może pomóc w sytuacji kryzysowej.